Podpisanie się cudzym imieniem może stanowić przestępstwo
Odbierając korespondencję, mąż na jednym z dokumentów, który był zaadresowany do mnie, podpisał się moim imieniem i nazwiskiem. Mąż postąpił tak na moją prośbę, gdyż poprosiłam go o odbiór ważnej dla mnie przesyłki. Potwierdzenie odbioru zostało następnie przekazane do urzędu. Sprawa pochodzenia podpisu wyszła na jaw. Czy mąż może mieć teraz z tego powodu problemy prawne?
TAK. Postępowanie męża Czytelniczki nie było zgodne z prawem i może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo fałszerstwa.
Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, popełnia przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Określa to art. 270 § 1 Kodeksu karnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 17 ze zm.). Przestępstwo, o którym mowa w powyższym przepisie, należy do grupy przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów i co do zasady szkodliwość społeczna tego typu czynów wyraża się w tym, iż w obrocie prawnym powinny występować wyłącznie prawdziwe dokumenty. Dla istoty odpowiedzialności za ten typ przestępstwa bez znaczenia pozostaje wyrządzenie indywidualnej szkody pokrzywdzonym. Szkoda w ogóle nie jest znamieniem tego typu przestępstwa. Podkreślić należy, że dla przypisania występku z art. 270 § 1 K.k. nie jest wystarczające samo stwierdzenie, że sprawca podrobił dokument. Konieczne jest również ustalenie, że dokument został podrobiony w celu użycia za autentyczny (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 4 stycznia 2022 r., sygn. akt II AKa 34/21).
Istota podrobienia dokumentu sprowadza się do sporządzenia takiego zapisu informacji, któremu nadaje się pozory autentyczności, w szczególności zaś tego, że pochodzi od określonego wystawcy. W doktrynie przyjmuje się, że podrobienie może zostać dokonane w każdy sposób prowadzący do stworzenia takiego zapisu informacji, który z uwagi na swoją treść odpowiadał będzie definicji dokumentu. W jednym z orzeczeń sąd wyraźnie uznał, że znamiona przestępstwa fałszerstwa realizuje także zachowanie polegające na podpisaniu się cudzym imieniem i nazwiskiem, nawet jeżeli jest to dokonywane za zgodą takiej osoby (por. wyrok SA w Szczecinie z dnia 10 maja 2018 r., sygn. akt II AKa 18/18).
Okoliczności popełnienia czynu, m.in. fakt, że sprawca działał nie mając świadomości, że jego postępowanie stanowi czyn zabroniony, że działał za zgodą osoby, za którą się podpisuje, że ostatecznie nie doszło do wyrządzenia jakiejkolwiek szkody na skutek podrobienia i użycia sfałszowanego dokumentu, mają oczywiście znaczenie dla wymiaru kary. Należy również pamiętać, że w wypadku mniejszej wagi sprawca omawianego przestępstwa podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.