Skutki przekroczenia terminu procesowego
W przypadku gdy inwestor uzupełnił dokumentację projektową po upływie wyznaczonego terminu, ale przed wydaniem decyzji przez organ, to samo przekroczenie terminu nie może skutkować odmową udzielenia pozwolenia na budowę. Odmowa wydana wyłącznie z powodu uchybienia temu terminowi stanowiłaby przejaw nadmiernego rygoryzmu.
STAN FAKTYCZNY:
Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta w przedmiocie zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno-budowlanego oraz udzielenia inwestorowi pozwolenia na budowę. Sporne w niniejszej sprawie było ustalenie charakteru terminu z art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego oraz skutków jego przekroczenia.
Organ administracji architektoniczno-budowlanej przed wydaniem pozwolenia na budowę ma obowiązek sprawdzenia rozwiązań projektowych. Zgodnie z przywołanym przepisem w razie stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości w tym zakresie organ nakłada na inwestora postanowieniem obowiązek ich usunięcia w zakreślonym terminie. W myśl natomiast art. 35 ust. 5 pkt 1 Prawa budowlanego organ wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu zagospodarowania działki i wydania decyzji o pozwoleniu na budowę w przypadku niewykonania wspomnianego obowiązku w wyznaczonym terminie.
WSA w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia podzielił stanowisko organów administracji, że wskazany termin ma charakter procesowy, a jego przekroczenie przez inwestora nie skutkuje automatyczną odmową udzielenia pozwolenia na budowę, o ile braki zostały uzupełnione przed wydaniem decyzji.
Skarżący wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości. W skardze kasacyjnej wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku i uchylenie decyzji organów obu instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący zarzucił naruszenie przez WSA przepisów prawa materialnego oraz procesowego m.in. przez błędną ich wykładnię i przyjęcie, że niewykonanie przez inwestora w wyznaczonym terminie postanowienia organu I instancji, wydanego w trybie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, zobowiązującego do doprowadzenia projektu do zgodności z przepisami, nie stoi na przeszkodzie do zatwierdzenia projektu i wydania decyzji o pozwoleniu na budowę.
SĄD ORZEKŁ:
Skarga kasacyjna została oddalona. Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia podkreślił, że kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma prawidłowa wykładnia art. 35 ust. 3 i ust. 5 Prawa budowlanego w powiązaniu z przepisami K.p.a.
Zdaniem NSA skarżący opierał swoją argumentację na całkowicie błędnym, nadmiernie sformalizowanym założeniu, że uchybienie przez inwestora terminowi na uzupełnienie braków projektu rodzi bezwzględny, automatyczny obowiązek wydania decyzji odmownej. W ujęciu systemowym należy natomiast przyjąć jako wartość podstawową, że termin, o którym mowa w art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, nie ma charakteru terminu prekluzyjnego, po upływie którego uprawnienie podmiotu wygasa, ani terminu ustawowego, po upływie którego dokonana czynność jest bezskuteczna. Jest to wyłącznie termin procesowy (instrukcyjny).
W konsekwencji uzupełnienie dokumentacji w sposób określony w postanowieniu, nawet po upływie wskazanego w nim terminu, nie stanowi samodzielnej podstawy do odmowy wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Jeśli przed wydaniem decyzji negatywnej inwestor ostatecznie usunie nieprawidłowości, wydanie decyzji odmownej nie ma oparcia w przepisach prawa i raziłoby nadmiernym rygoryzmem.
NSA podniósł ponadto, że należy stanowczo odrzucić forsowaną przez skarżącego koncepcję, jakoby organ musiał sięgać po nadzwyczajne środki w celu akceptacji dokumentacji złożonej po terminie. Oczekiwanie skarżącego, że administracja publiczna będzie stosować tak kazuistyczne i biurokratyczne pułapki na inwestorów, uderza w racjonalność i efektywność systemu prawa. Działanie organów, które na podstawie art. 79a K.p.a. poinformowały o konieczności ostatecznego uzupełnienia akt przed wydaniem decyzji, było w pełni legalne i pożądane z punktu widzenia ekonomiki postępowania. Podniesione w tym zakresie zarzuty są niezasadne.
(wyrok NSA z dnia 16 lipca 2026 r., sygn. akt II OSK 1995/25)




