Zaliczenie do czasu pracy dojazdów do miejsca pracy w świetle wyroku TSUE
W polskim orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że przejazdy pracowników pomiędzy miejscem pracy a miejscem zamieszkania przypadają poza czasem pracy. Szczególne zasady dotyczą w tym zakresie pracowników mobilnych, którzy nie mają stałego lub zwykłego miejsca pracy.
Za sprawą wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej TSUE) z 9 października 2025 r. w sprawie C-110/24, rozszerzeniu uległ katalog sytuacji, w których przejazd należy zaliczyć do czasu pracy. Sprawa dotyczyła hiszpańskiej spółki wykonującej prace związane z utrzymaniem i poprawą chronionych obszarów przyrodniczych. Z uwagi na prowadzenie równolegle prac w kilku lokalizacjach, pracodawca wyznaczył zatrudnionym jeden punkt zbiórki, w którym pracownicy mieli się stawiać o 800, docierając tam własnym środkiem transportu. Z tego miejsca byli przewożeni służbowym samochodem, wyposażonym w niezbędne do wykonania zaplanowanych prac narzędzia, do konkretnego miejsca, w którym w danym dniu mieli wykonywać zadania w terenie. Po zakończeniu pracy o 1500 byli odwożeni tym samochodem do punktu zbiórki, skąd udawali się prywatnymi środkami transportu do miejsca zamieszkania. Pracownicy nie mogli bezpośrednio dojeżdżać do miejsca przydzielonej im pracy, gdyż byli zobowiązani do stawienia się o określonej godzinie w punkcie zbiórki. Tym samym nie mieli oni stałego i zwykłego miejsca pracy, gdyż z konieczności musieli przemieszczać się w celu świadczenia umówionej pracy, przestrzegając przy tym narzuconych przez pracodawcę zasad przejazdu.
W oparciu o ten stan faktyczny powstało pytanie, czy czas poświęcony przez pracowników na wspólne przejazdy pojazdem służbowym na początku i na końcu dnia pracy w godzinach wyznaczonych przez pracodawcę i z wyznaczonego przez niego miejsca zbiórki do rezerwatu lub innego miejsca prac w terenie, gdzie wykonują swoje obowiązki i z powrotem stanowi czas pracy w rozumieniu art. 2 dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz. U. UE L 2003.299.9 z dnia 2003.11.18)?
Rozpoznając tę sprawę TSUE podkreślił, że pracownicy ci nie mają stałego i zwykłego miejsca pracy. To pracodawca decyduje o środku przejazdu wykorzystywanym do transportu pracowników i sprzętu niezbędnego do wykonania zaplanowanych prac, miejscu zbiórki i czasie wyjazdu oraz powrotu oraz wyznacza miejsce docelowe, gdzie będą realizowane prace w terenie. W konsekwencji pracownicy ci muszą przemieszczać się w celu świadczenia pracy określonej w umowie, przestrzegając przy tym narzuconych przez pracodawcę zasad przejazdu. Przejazdy te są nierozerwalnie związane z charakterem pracy pracownika, a przez to również z wykonywaniem przez niego zatrudnienia. Tym samym należy przyjąć, że czas przejazdu pracowników znajdujących się w takiej sytuacji należy traktować jako czas pracy. Pracodawca dostrzegał to zaliczając im do czasu pracy czas dojazdu z miejsca zbiórki do wyznaczonego miejsca wykonywania pracy w terenie, ale zasady tej nie rozciągał na czas powrotu do miejsca zbiórki po zakończeniu zaplanowanych w danej dobie prac w rezerwacie.
Rozpoznając tę wątpliwość TSUE odwołał się do wcześniejszych rozstrzygnięć hiszpańskiego Sądu Najwyższego (Tribunal Supremo), który przyjął w wyroku z 28 maja 2020 r. nr 605/2020, że w przypadku przedsiębiorstwa świadczącego usługi instalacji, konserwacji i naprawy wind czas dojazdu pracowników z ich domów do miejsc zamieszkania klientów należy uznać za czas pracy. Sąd ten stwierdził bowiem, że jeśli dojazd do miejsca zamieszkania klienta jest niezbędny do realizacji działalności przedsiębiorstwa, które nie mogłoby instalować, konserwować lub naprawiać wind, gdyby nie wysyłało swoich pracowników wraz z niezbędnymi materiałami i narzędziami do miejsca zamieszkania klientów, co w konsekwencji ma wpływ na fakturowanie tych usług, to dojazdy te należy uznać za czas pracy. W ocenie TSUE pracownicy wykonują swoje obowiązki w czasie przejazdu między miejscem zamieszkania a miejscem świadczenia usług ich klientom, ponieważ przejazdy stanowią nieodzowny element wykonywania przez tych pracowników usług technicznych u klientów. Podczas przejazdu pracownik musi przebywać w miejscu określonym przez pracodawcę. Pozostaje więc w jego dyspozycji aby w razie potrzeby móc niezwłocznie przystąpić do świadczenia pracy. W okresie niezbędnym do przejazdu wspomniani pracownicy nie mogą rozporządzać swobodnie swym czasem i zajmować się własnymi sprawami, skutkiem czego pozostają oni do dyspozycji pracodawcy. Skoro przejazdy są nierozerwalnie związane z charakterem pracy pracownika niemającego stałego lub zwykłego miejsca pracy, miejsce pracy takich pracowników nie może być ograniczone do miejsca fizycznej działalności tych pracowników u klientów ich pracodawcy.
Dyrektywa 2003/88/WE nie przewiduje kategorii pośredniej pomiędzy okresami pracy a okresami odpoczynku - pojęcia te wzajemnie się wykluczają. W konsekwencji art. 2 pkt 1 dyrektywy 2003/88/WE należy interpretować w ten sposób, że czas przejazdów w obie strony, które pracownicy muszą wykonywać wspólnie, w godzinach określonych przez pracodawcę i należącym do niego pojazdem, z wyznaczonego punktu zbiórki do miejsca wykonywania zasadniczej części powierzonych im zadań, stanowi czas pracy.
Rozstrzygnięcie to może dotyczyć nie tylko pracowników zajmujących się pielęgnacją terenów zielonych (jak w wyroku TSUE), ale też m.in. osób zatrudnionych w budownictwie i przy pracach wykończeniowych, firmach świadczących usługi utrzymania czystości, agencjach ochrony, przy pracach sezonowych w rolnictwie i leśnictwie, a także w branży eventowej czy cateringowej. Wyrok TSUE nie oznacza, że każdy zorganizowany przez pracodawcę transport od punktu zbiórki jest czasem pracy, znaczenie ma cały układ okoliczności: tj.: brak stałego lub zwykłego miejsca pracy, obowiązek stawienia się w określonym miejscu i czasie, przejazd narzuconym przez pracodawcę środkiem transportu, brak możliwości swobodnego dysponowania tym okresem oraz funkcjonalny związek przejazdu z wykonywaną pracą. Jeżeli przejazdy spełniają wskazane przez TSUE przesłanki, okres ich trwania należy uwzględnić w czasie pracy pracownika w danej dobie. Pominięcie tych okresów może prowadzić nie tylko do przekroczenia obowiązujących norm czasu pracy, lecz także do naruszenia przepisów dotyczących nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego.
Przykładowo, jeśli pracownicy ochrony lub obsługi eventowej wykonujący pracę podczas imprezy masowej (np. festiwalu) są zobowiązani do stawienia się o określonej godzinie w punkcie zbiórki, skąd jednym samochodem służbowym udają się na teren imprezy, a po zakończeniu pracy wracają nim do punktu zbiórki, to sytuacja ta powiela schemat z wyroku TSUE. Jeżeli pracownicy nie mają stałego miejsca pracy ani możliwości samodzielnego wyboru sposobu dotarcia do miejsca wykonywania zadań, istnieją podstawy do zaliczenia obu przejazdów do czasu pracy.
Zwracamy uwagę! Choć wyrok TSUE wiąże wyłącznie ten sąd, który zadał pytanie, w praktyce sądy krajowe powołują się na te rozstrzygnięcia jako oficjalną wykładnię prawa UE i dostosowują się do niej, by uniknąć rozbieżności interpretacyjnych przepisów. Gwarantuje to bowiem większą pewność, że wydane rozstrzygnięcie nie zostanie uchylone w wyniku kontroli instancyjnej.




